- A na jakiej wysokości zamocujemy
„— A na jakiej wysokości zamocujemy bloczek — zapytał Janek.
— Sam jeszcze nie wiem, ale zaraz się przyjrzymy — powiedział Władek. — Ja myślę, że najlepiej byłoby przymocować go
do tej grubej gałęzi...
— To będzie jakieś pięćsześć metrów ponad ziemią — podpowiedział Janek. — To chyba wystarczy, aby nasza antena nikomu
nie przeszkadzała.
Władek wyznaczył punkt zaczepienia bloczka na drzewie i przeciągnął linię pomiędzy tym punktem a tyczką umocowaną na kominie. Następnie narysował bloczek w postaci małego kółka. Rysując, objaśniał głośno
— Bloczek mocujemy na sznurze o długości około jednego metia. Sama antena będzie więc nieco krótsza od odległości komin — bloczek. Izolatory antenowe damy w odległości około dwóch metrów od komina i drzewa — Władek postawił grube czarne punkty na linii anteny. — Teraz możemy wykonać antenę zgodnie z rysunkiem...
—A odprowadzenie... — zapytał Janek.
— Ano właśnie, byłbym zapomniał — przyznał się Władek. — Odprowadzenie zrobimy w tym miejscu, aby schodziło prosto do mojego okna. 0 tak... — dodał, rysując pionowy przewód anteny. Poprawił jeszcze nieco rysunek i z zadowoleniem spojrzał na wykonaną pracę.
— Taki rysunek to połowa roboty — rzekł z odcieniem dumy w grosie. — Teraz możemy wiązać antenę. Wszystkie jej wymiary mamy na rysunku. Razdwa wykonamy antenę, a jak ojciec przyjdzie, to ją wspólnie podwiesimy.“(2)
<<<< Inaczej jest z piersiami
| Zawory przelotowe montuje >>>>